Drugi turniej TOP16 przyniósł kilka nieoczekiwanych rozstrzygnięć, ale tym razem zwycięzcą został chyba największy faworyt rozgrywek - Kacper Filipiak, który w finale zaprezentował znakomitą grę i zdecydowanie pokonał wracającego do najwyższej dyspozycji Krzysztofa Wróbla.
 
W fazie grupowej doszło do kilku zaskakujących wyników, wśród których należy wymienić przede wszystkim te, notowane przez zawodnikó, którzy zeszły sezon spędzili w rozgrywkach PORS. Maciej Kusak po siedmiofrejmowym meczu pokonał późniejszego triumfatora turnieju - Kacpra Filipiaka, Karolowi Lelkowi oddał zaledwie 1 frejma i bez porażki awansował do fazy pucharowej. Podobna sztuka udała się Markowi Zubrzyckiemu, który w pokonanym polu pozostawił między innymi lidera rozgrywek - Pawła Rogozę. Bardzo bliski wyjścia z "grupy śmierci" był Michał Kotiuk, który w pokonanym polu pozostawił Marcina NitschkeKrzysztofa Wróbla, a do wyjścia do dalszych gier zabrakło mu 1 frejma. Łącznie w fazie pucharowej znalazło się 3 zawodników, którzy w rozgrywkach TOP16 są tegorocznymi debiutantami: Maciej Kusak, Sławomir RasiewiczMarek Zubrzycki.
 
Faza pucharowa turnieju pokazała prawdziwą moc Kacpra Filipiaka. Najlepszy polski snookerzysta rozpoczął od pokonania Marka Zubrzyckiego 4:2, wbijając w tym meczu brejki 103 (najwyższy brejk turnieju), 80, 59. W półfinale z Patrykiem Masłowskim rozpędzał się wolniej, ale awans do finału przypieczętował brejkiem 83, po drodze wbijając jeszcze 50. Mecz finałowy był prawdziwym popisem byłego profesjonalisty. Mimo zaciętej walki Krzysztof Wróbel tylko w 2 frejmach zdołał zdobywać punkty i aż 3 frejmy Kacper Filipiak wygrał bez żadnej bili wbitej przez rywala. Brejki zwycięzcy mówią same za siebie: 84, 80, 76, 45.
 
PZSiBA
 

Powrót