Kacper wygrywa drugi turniej z cyklu TOP16 w klubie Billboard

undefined

Drugi turniej z cyklu Top16 zakończony. Gospodarzem tym razem był warszawski klub Billboard. Mimo zaledwie trzech stołów do snookera zawody zostały przeprowadzone bardzo sprawnie. Duża w tym zasługa sędziego głównego Kajtka Olejniczaka. Na sali gier iskrzyło już od soboty podczas rozgrywek grupowych. Było kilka emocjonujących meczów, które kończyły się w decydujących partiach, jednak koniec, końców bez niespodzianek faworyci przedarli się do fazy pucharowej.

W ćwierćfinałach było podobnie. Zawodnicy z pierwszych miejsc w grupach przeszli do półfinałów. Oczywiste jednak to nie było. Antoś Kowalski powalczył z Mateuszem Baranowskim. Ugrał zaledwie jedną partie swojemu rywalowi, ale wynik nie do końca odzwierciedla przebieg spotkania. Było sporo walki na ostatnich bilach. Doświadczenie bardzo pomogło w tym przypadku Mateuszowi.

Biernadski pewnie wygrał swój pojedynek z Pawłem Rogozą. Ten mecz był najszybszym ćwierćfinałem. Grzesiek wbijał kolejno: 79, 51, 55 punktów w brejku. Paweł odpowiedział 44 oczkami, ale wystarczyło to zaledwie do wygrania tylko jednej partii.

Kacper Filipiak z Danielem Holoydą mieli bardzo podobny przebieg spotkania jak pojedynek Mateusza z Antkiem. Było kilka zaciętych partii. Daniel jednak nie wykorzystał swoich szans. Wynikiem 1-4 musiał niestety pożegnać się z zawodami.

Najdłuższy i najbardziej zacięty pojedynek stoczył Jarek Kowalski z Jasonem Wrightem. Można było się tego spodziewać już przed rozpoczęciem spotkania. Jarek przecież lubuję się w długich i dramatycznych pojedynkach. Szkoda tylko, że nie skończyło się to wszystko na ostatniej czarnej bili. Jarek obiecał, że następnym razem się poprawi J

Pierwszym finalistą stał się Grzesiek Biernadski, który wygrał z Mateuszem Baranowskim 4-1. W meczu podło kilka brejków powyżej 50 punktów. Jedynie ostatnia partia była bardziej taktyczna. Lepiej zniósł ją warszawiak.

Kacper za to bliski był wygrania „do zera”. Jarkowi zachciało się wracać do meczu. Filipiak w porę się ocknął i szybko wygrał frejma numer 5.

W finale zagrał zatem Grzesiek Biernadski i Kaper Filipiak. Mecz został w pełni zdominowany przez Kacpra. Mało zostawiał swojemu rywalowi i zrealizował swój cel. Od 1 -1 nie oddał partii. Cały mecz zakończył się wynikiem 4-1. Kacper umocnił swoje miejsce w rankingu Top16. Z dwoma wygranymi turniejami zajmuje pierwsze miejsce w tabeli.

Na zakończenie chcielibyśmy życzyć sobie więcej takich turniejów i więcej takich emocji. Poziom gry jest coraz większy o czym świadczyć może cały czas rosnąca liczba brejków +40pkt. Jest ich coraz więcej.

Ogromne podziękowania dla sędziego głównego Kajtka Olejniczaka oraz dla całego zespołu klubu Billboard za przemiłą obsługę oraz świetne przygotowanie stołów. Warto podkreślić, że sukno było na bieżąco prasowane co bardzo umiliło grę zawodnikom.

Następny turniej z cyklu Top 16 już za 2 tygodnie!! Znowu w Warszawie jednak tym razem w klubie 147 Break przy ulicy Zamienieckiej. Do zobaczenia!!

Powrót