W drugim turnieju Polskiej Ligi Snookera TOP16 w tym sezonie najlepszy okazał się Marcin Nitschke, który tym samym pokazał, że nie powiedział jeszcze w krajowym snookerze ostatniego słowa i dalej może się liczyć w walce o najwyższe lokaty. 

Turniej w Lublinie rozgrywany był równolegle z poolbilardowym turniejem Pol Tour. Atmosfera święta gier bilardowych z pewnością była dla zawodników dodatkowym motywatorem do jak najlepszego zaprezentowania się w turnieju.

W fazie grupowej oprócz standardowo bardzo pewnych w tej fazie turnieju Mateusza Baranowskiego, Kacpra Filipiaka i Pawła Rogozy świetnie zaprezentowali się juniorzy - Karol Lelek (wygrał swoją grupę, pokonując późniejszego zwycięzcę turnieju - Marcina Nitschke), Daniel HoloydaMichał Kotiuk. Wszyscy trzej zameldowali się w fazie pucharowej. Sensacyjnie już po grach grupowych odpadł Patryk Masłowski - finalista pierwszego turnieju PLS TOP 16, który nie wygrał żadnego meczu w swojej grupie.

W fazie pucharowej znakomicie zaprezentował się Marcin Nitschke, który w meczu z Kacprem Filipiakiem przegrywał już 0:2, aby ostatecznie wygrać 4:2 i awansować do półfinału. Tam spotkał się z Michałem Kotiukiem, sensacyjnym pogromcą lidera rankingu - Pawła Rogozy. Lublinanin nie był jednak w stanie przeciwstawić się byłemu Mistrzowi Polski i to zawodnik z Zielonej Góry zameldował się w finale turnieju. Dołączył do niego inny zielonogórzanin - Mateusz Baranowski, po pokonaniu dwóch finalistów Mistrzostw Polski do lat 17 z zeszłego sezonu - Daniela Holoydy (4:0) i Karola Lelka (4:2).

W meczu finałowym pomiędzy dwoma zawodnikami z jednego miasta zwycięzcą okazał się Marcin Nitschke wygrywając 4:2. To zwycięstwo dało mu również awans na - ex aequo z Pawłem Rogozą - pierwsze miejsce w rankingu i przede wszystkim zdecydowanie lepsze wejście w sezon niż w ubiegłym roku.

PZSiBA

Powrót