Mateusz Baranowski zwyciężył w pierwszym w historii turnieju TOP16 rozgrywanym w Konstancińskiej Akademii Snooker.Zone i zrównał się na prowadzeniu w tabeli ligowej z Kacprem Filipiakiem. Emocje na finiszu sezonu rosną...

Turniej w Snooker.Zone od początku przebiegał pod dyktando najlepszych zawodników w lidze. Tradycyjnie przez fazę grupową jak burza przeszli Kacper Filipiak i Mateusz Baranowski. Dwaj najlepsi polscy snookerzyści w historii przyzwyczaili już do tego, że na tym etapie zawodów nie mają żadnych problemów. Doskonałą dyspozycję zaprezentował także grający z dziką kartą Grzegorz Biernadski. Wygrał on swoją grupę i pewnie awansował do ćwierćfinału.

W drabince turniejowej przez dłuższą chwilę pachniało sensacją, gdy Marek Zubrzycki zmuszał Mateusza Baranowskiego do najwyższego wysiłku, uznając wyższość Mistrza Europy na 6 czerwonych dopiero po siedmiofrejmowym maratonie. W pojedynku niedawnych liderów ligi Marcin Nitschke pokonał Pawła Rogozę 4:1, a Grzegorz Biernadski po świetnym meczu pokonał Patryka Masłowskiego i zameldował się w półfinale.

Pojedynki półfinałowe były bardzo jednostronne. Doskonała forma Kacpra i Mateusza pozwoliła im bez straty frejma wejść do finału. Mecz o zwycięstwo w turnieju rozpoczął się od bardzo dobrej gry Kacpra Filipiaka, który dwie pierwsze partie zagrał właściwie bezbłędnie. Niestety dla niego, rozkręcający się po woli w tym meczu Mateusz Baranowski w końcu doszedł do głosu i ostatecznie zwyciężył w decydującej partii.

Najwyższym brejkiem zawodów było 132 punktowe podejście Kacpra Filipiaka w meczu z Karolem Lelkiem. Na liście brejków stupunktowych zapisał się także Patryk Masłowski z brejkiem 108.

PZSiBA

Powrót