Mateusz Baranowski zwycięzcą drugiego w tym sezonie turnieju TOP16

 

Lubelski klub Masters był w miniony weekend gospodarzem turnieju TOP16. W tym sezonie za każdym razem zawodnicy są rozlosowywani do 4 grup, co potęguje emocje. Poziom rozgrywek zdecydowanie się podnosi, o czym świadczą nie tylko rozstrzygnięcia pojedynków w decydujących frejmach, ale i liczba tak upragnionych "setek" - tym razem padła rekordowa liczba 9 century brejków, z których najwyższy został wbity przez Mateusza Baranowskiego (131).

W tegorocznej szesnastce czterech najsłabszych zawodników zostało zastąpionych czterema najlepszymi zawodnikami z ubiegłorocznego rankingu PORS. Z pierwszego miejsca zakwalifikował się Michał Kotiuk, który po rocznej przerwie wrócił do TOP16. Co sądzi o grze w najlepszej szesnastce?

"Gra mi się dobrze, uważam, że cały czas robię postępy, na co niewątpliwie ma wpływ gra w TOP16. Można powiedzieć, że cięższe mecze w PORS zaczynały się dopiero na etapie drabinki pucharowej, czyli w dalszych fazach, W TOP16 nie ma łatwych meczów i trzeba utrzymać wysoki poziom koncentracji, aby rywalizować na tym poziomie. Uważam, że poziom jest bardzo wysoki, a przede wszystkim bardzo wyrównany. Na każdym turnieju mamy sporo emocji i rozstrzygnięć w decydujących partiach. Na ostatnim turnieju również padł rekord brejków stupunktowych, co również pokazuje potencjał zawodników grających w TOP16. Gra w TOP16 daje mi przede wszystkim możliwości rozwijania się i stałego rywalizowania na najwyższym poziomie, co niewątpliwie jest świetnym przygotowaniem do rywalizacji na arenie międzynarodowej."
W pierwszym turnieju TOP16 w tym roku Kacper Filipiak pokonał Mateusza Baranowskiego w finale 4 do 3. Panowie ponownie spotkali się w finale i tym razem. Emocje sięgnęły zenitu, kiedy Mateusz w czwartym frejmie w dogrywce na czarnej bili wbił ją pięknym dublem do środkowej kieszeni. Przed nami był decydujący frejm, który nie mógł skończyć się lepiej, bo przy mega trudnym układzie Mateusz przypieczętował swoje zwycięstwo wbijając 119 punktów!
 
"Bardzo się cieszę, że udało mi się wygrać drugie TOP16 w tym sezonie. Po pierwszym turnieju czułem ogromny niedosyt i bardzo liczyłem, że będę miał szansę się zrewanżować. Finał grało mi się dobrze, choć zwrotów akcji nie brakowało. Jestem bardzo zadowolony ze swojego powrotu w szóstym frejmie, a przede wszystkim z całego turnieju, o czym świadczą nie tylko wysokie brejki, ale i poszczególne wyniki meczów. Gratuluję Kacprowi, który również zagrał bardzo dobry turniej. Widać, że przygotowania do Q school idą w dobrą stronę, ale wiem, że jeszcze dużo pracy przede mną. Teraz koncentruję się na turnieju Q school, po którym mam szansę zakwalifikować się do grona profesjonalistów."
Mateusz walczy o możliwość rywalizacji z zawodowcami - Q school. Nie jest to niestety tania impreza, więc zachęcamy do wsparcia :) https://zrzutka.pl/49u3vf