Rozgrywki grupowe

W pierwszym dniu turnieju zawodnicy rozegrali mecze grupowe w warszawskim klubie 147 Break. Spore emocje zafundowali nam gracze z pierwszej grupy. W pierwszej sesji Bartek Utkowski pokonał w decydującym frejmie Michała Kotiuka, który w kolejnym przegrał 0 do 3 z Arielem Trębochą. Michał pokonał jednak bardzo dobrze dysponowanego Pawła Rogozę 3 do 0 - w dwóch pozostałych meczach Paweł odnotował 2 zwycięstwa do zera. Ostatecznie do fazy pucharowej awansowali Paweł i Bartek. W grupie nr 2 zabrakło Kacpra Filipiaka (ze względu na mecze wyjazdowe w ramach main tour). Do pucharu awansował po pewnych zwycięstwach Mateusz Baranowski (tracąc tylko jednego frejma w meczu z Łukaszem Guzowskim) i z drugiego miejsca Marcin Nitschke, który wygrał z Łukaszem Guzowskim 3 do 0, ale przegrał do zera z Mateuszem. Bardzo ciekawą sytuację mieliśmy w grupie trzeciej. Świetnie rozpoczął turniej Daniel Holoyda, który pokonał Tomka Skalskiego 3 do 0. W drugiej sesji Grzegorz Biernadski pokonał Daniela 3 do 2, a Antek Kowalski 3 do 1 Tomka Skalskiego. W kolejnym meczu Daniel ponownie w decydującym frejmie uległ przeciwnikowi, którym tym razem był Antek. Jednak Tomek Skalski pokonał Grzegorza Biernadskiego 3 do 1. Ostatnim meczem był pojedynek Grzegorza z Antkiem, z którego to Grzegorz wyszedł zwycięsko, ale obaj panowie awansowali do fazy pucharowej. W grupie nr 4 niekwestionowanym liderem okazał się Maciej Kusak - awansował do fazy pucharowej bez straty nawet jednego frejma. Marcin Bek pokonał Piotra Murata 3 do 2, ale jedna wygrana nie pozwoliła na awans. W pojedynku między Jarkiem Kowalskim a Piotrem Muratem, to ten pierwszy okazał się lepszy, zapewniając sobie awans do fazy pucharowej.

Faza pucharowa

W ćwierćfinale spotkali się Bartek Utkowski i Maciek Kusak, którzy pierwszy raz w tym sezonie awansowali do fazy pucharowej. Pojedynek był bardzo zacięty i dopiero decider wyłonił zwycięzcę - Maćka. Grzegorz Biernadski pokonał Marcina Nitschke 4 do 2 i w tym meczu właśnie wbił 130 punktowego brejka, który okazał się najwyższym w turnieju. Wysokie zwycięstwo, bo 4 do 1, odnotował Antek Kowalski w ćwierćfinałowym meczu z Pawłem Rogozą. Również Mateusz Baranowski awansował do półfinału tracąc tylko jednego frejma w pojedynku z Jarkiem Kowalskim.

W niedzielny poranek ruszyły półfinały. Maciek Kusak stanął do emocjonującego pojedynku z Grzegorzem Biernadskim. Maćkowi pierwszy raz w tym sezonie udało się awansować do fazy pucharowej i nie miał zamiaru zatrzymać się na wczesnym etapie. Mecz zakończył się wynikiem 4 do 2 dla Maćka. Drugi półfinał okazał się nie mniej emocjonujący. Antek Kowalski wyszedł na prowadzenie z Mateuszem Baranowskim 2 do 0. Mogło się wydawać, że szykuje się nam sensacja, ale Mateusz wykazał się dużym doświadczeniem i wygrał nie tylko z emocjami, ale i cały mecz nie oddając już ani jednego frejma.

Trzeba przyznać, że Mateusz zadbał o emocje w tym turnieju. W finale, w którym zmierzył się z Maćkiem Kusakiem, ponownie rozpoczął mecz od straty dwóch pierwszych frejmów. Ten pojedynek okazał się jednak bardziej wyrównanym bo panowie doprowadzili do decidera. Ponownie lepszy okazał się Mateusz Baranowski, który odnotował drugie zwycięstwo w tym sezonie (i trzeci finał).